Kategorie: Wszystkie | ogród nasz powszedni | życie rodzinne
RSS
czwartek, 23 lutego 2012

 

Niedzica

Wchodzisz pod górę, ale to nieważne, bo widzisz coś takiego..

Niedzica

 

Przestrzeń i natura rozkłada Cię na łopatki...

 

Niedzica

Zamek w woalce z drzew...

 

Niedzica

Jezus Frasobliwy schowany przed słońcem

 

Niedzica

W zaułkach zamkowego dziedzińca...

 

Niedzica

 

 

Niedzica

To już chyba ostatnie owce w tym sezonie jesiennym

Niedzica

 

Niedzica

Powrót...

A na dolnym parkingu kobieta miała tak skrzypiące w zębach oscypki, że to chyba były prawdziwe owcze...

środa, 22 lutego 2012
Nie wiem jak to określić bez użycia wulgaryzmów emocjonalnych, ale BARDZO boję się wysokości. Wejście na balkon na trzecim - czwartym piętrze stanowi dla mnie nie lada wyzwanie, a co dopiero inne wysokości. O dziwo, kocham chodzić po górach, nawet wysoko , pod warunkiem jednak, że czuję grunt pod nogami. Moje szanowne przyjaciółki stwierdziły, że dam radę pojechać z nimi na Kasprowy Wierch. Przemilczę sprawę stania trzy godziny w kolejce po pewnej zawstydzającej porażce dostania się do wagoników nieco wcześniej niż normalnie - to pozostanie z nami do końca życia. Pominę również stan ducha w samym wagoniku, kiedy moja dusza koniecznie chciała powrotu na ziemię i uradowane przyjaciółki, które dostrzegły moje przerażenie na stacji przesiadkowej. Nie byłam sama jedna. Jak się okazuje, wielu ludzi panicznie boi się takiej podróży, ale wsiada i frunie. Na górze jest pięknie...
wtorek, 21 lutego 2012

Podczas sławetnego wyjazdu integracyjnego do Krakowa i okolic , stałam się niechcący podglądaczką celebrytów. Biegałam sobie z aparatem po Rynku krakowskim, gdy nagle ujrzałam jedną z tych wspaniałych dorożek. Chciałam żeby wyszła w całości, z konikami w pełnym biegu. Strzelałam po kilka zdjęć od razu, bo mnie zasadniczo takie sprzęty nie słuchają i wiecznie się zacinają. Spojrzałam niezbyt zadowolona na  to, co mi wyszło - bo dorożka cała, ale konik w połowie już jakby ucięty. Już chciałam wszystko usunąć, a tu za dorożką pędzą moje dwie przyjaciółki. Dopadły do mnie z pytaniem:

-Widziałaś, widziałaś  Borysa Szyca?

- Gdzie tam, nie mam czasu, chciałam zrobić tę dorożkę, ale mi konia w połowie ucięło- warknęłam niezadowolona

- No ale on siedział tam w tej twojej dorożce!! - krzyknęły obie i popatrzyły na mnie jak na wariatkę, ponieważ połowa różnych rzeczy mnie omija, a ja żyję ciągle w błogiej nieświadomości

Obejrzałyśmy zdjęcie w powiększeniu i rzeczywiście TO CHYBA ON

Ciekawe co powiedziałaby jego próżność, gdyby dowiedział się, że jakaś turystka nie jest kolejnym sępem  fotograficznym, tylko konika chciała sobie na zdjęciu zrobić, a wyszedł jej dobry aktor?

Borys Szyc

 

A konie były przecudnej urody...

 

 

 ON czy nie ON ?

Przy ostatniej powtórce (nie wiem już której)"Janosika" rzuciła mi się w oczy znajoma scena zamku i pięknie utrzymanych ogrodów. Dotarło do mnie, że tam byłam jesienią!! Pieskowa Skała jest naprawdę piękna, chociaż restauracji zamkowej nie polecam... Zostały mi takie wspomnienia:
niedziela, 19 lutego 2012
Jak porządki to porządki. Zanim gdzieś pogubię te wszystkie zdjęcia, wrzucam je ku pamięci tych kilku pięknych i ostatnich jesiennych dni w Krakowie, z którego garściami można czerpać energię do życia...
Darmowy licznik odwiedzin